• Powiat włocławski
  • Powiat inowrocławski
  • Powiat radziejowski
  • Powiat aleksandrowski
  • Powiat mogileński
  • Powiat lipnowski

Góra grosza... dla organizatorów akcji

Jak podaje Dziennik.pl znana akcja „Góra Grosza”, w której brały udział także szkoły z naszego regionu, przyniosła zysk przede wszystkim organizatorom akcji. Z zebranych niemal 2,5 mln zł do potrzebujących dzieci trafiło tylko 1,2 mln. Niemal milion złotych pochłonęła „organizacja” akcji.

Przypomnijmy – akcja polega na zbieraniu tzw. miedziaków na rzecz dzieci z domów dziecka, zbiórka prowadzona jest przede wszystkim w szkołach i innych placówkach oświatowych. Wpisała się już w tradycję, gdyż organizowana jest od kilkunastu lat, co roku gromadzi miliony złotych.

Dziennik.pl podaje, że w 2013 roku do potrzebujących dzieci trafiła tylko połowa pieniędzy, niewiele mniej zostało wydane przez organizatora na ochronę, liczenie monet, przesyłki, materiały drukowane itp. Same koszty administracyjne wyniosły ponad 200 tys. zł! Tak z wydatków tłumaczy się organizator akcji Towarzystwo Nasz Dom.

Co ciekawe z roku na rok koszty akcji rosną, w porównaniu z pierwszymi edycjami wzrosły już kilkunastokrotnie!

Tak to po raz kolejny okazuje się, że na dobroczynności można sporo zarobić, zwłaszcza jeśli najtrudniejszą pracę wykonuje kto inny. Organizator zaangażował setki szkół i tysiące uczniów w zbiórkę pieniędzy, a następnie wydał prawię połowę z nich na „koszty organizacyjne”. Akcji patronowały znane osoby i instytucje, w tym MEN.

Nadszarpnięty autorytet organizatora i patronów to nic w porównaniu ze szkodami wyrządzonymi dzieciom, które pomoc miały otrzymać i tym, które się w akcję zaangażowały. Jedne i drugie stracić mogą wiarę w dobroczynność.

Nie dajmy się zwariować!

To niewiarygodne jak szybko rodzą się miejskie legendy i teorie spiskowe. Jak wiadomo, kilka dni temu doszło do awarii w ukraińskiej elektrowni atomowej. Choć awaria wymagała wyłączenia całego bloku, to nie spowodowało to najmniejszego nawet uwolnienia materiałów promieniotwórczych. Niestety jak to zwykle bywa mity i legendy mają większe wzięcie niż racjonalne argumenty.

Państwowa Agencja Atomistyki cały czas monitoruje poziom promieniowania oraz informuje, że żadnego zagrożenia radiacyjnego na terenie Polski nie ma. Nie przeszkadza to jednak osobom rozpowszechniającym informacje o rzekomym skażeniu Polski w stopniu na tyle poważnym, że zagrażającym zdrowiu i życiu ludzi. Część z tych osób robi to w dobrej wierze, ale są i tacy, którzy na pobudzaniu paniki chcą zbić interes.

Bądźmy racjonalni i nie dajmy sobie wmówić rzeczy, które nie istnieją. Nie szerzmy też mitów, bo może to spowodować więcej szkody niż sama awaria oraz wymierne straty dla naiwnych, którzy skłonni są wydać niemałe pieniądze na „skuteczne” metody ochrony przed promieniowaniem, takie jak picie wapna...

Gdyby skażenie było prawdziwe na pewno sprawa nie mogłaby być zatuszowana tak łatwo jak kiedyś.

mail: redakcja@info-kujawy.pl

Informacja o ciasteczkach

Ta strona używa plików cookies w celu zapewnienia właściwej realizacji usług. Żadne dane użytkownika nie są gromadzone w innych celach niż statystyczne oraz funkcjonalne. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację plików cookies, ustawienia cookies można zmienić w preferencjach przeglądarki.