• Powiat włocławski
  • Powiat inowrocławski
  • Powiat radziejowski
  • Powiat aleksandrowski
  • Powiat mogileński
  • Powiat lipnowski

Powiat lipnowski

Lipno > Tragiczny wypadek na „dziesiątce”

Lipno > Tragiczny wypadek na „dziesiątce”Dwie kobiety zginęły w zderzeniu osobówki i ciężarówki, do którego doszło w piątek na drodze krajowej nr 10 w Lipnie. Dwie osoby zginęły, dwie, w tym małe dziecko, trafiły do szpitala.

Kierująca osobowym Oplem na skrzyżowaniu ulic Wojska Polskiego i Jastrzębskiej w Lipnie nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu ciężarówce jadącej od strony Rypina. Kierowca ciężarowego Volvo nie był w stanie uniknąć zderzenia.

W wyniku zderzenia śmierć na miejscu poniosły pasażerki Opla w wieku 46 i 75 lat. Kierująca Oplem oraz dwu i pół letnie dziecko trafiły do szpitali w Lipnie i Toruniu.

Źródło: KPP Lipno

Kikół > Dramatyczne zdarzenia po biesiadzie

Kikół > Dramatyczne zdarzenia po biesiadzieW czwartek grupa znajomych spotkała się w jednym z mieszkań na terenie Kikoła na wspólnej zabawie przy alkoholu. Gdy zabrakło trunków dwoje biesiadników ruszyło po alkohol do sklepu, inny uczestnik spotkania nie zamierzał na nich czekać.

Nic nie wskazywało na to, że za chwilę sytuacja może stać się dramatyczna. Gdy skończył się alkohol dwie osoby postanowiły iść pieszo do sklepu, pili wcześniej, więc postąpili jak najbardziej rozsądnie. Przed domem, w którym było spotkanie pozostało Audi jednej z tych osób. Po powrocie ze sklepu samochodu jednak nie było, nie było również jednego z uczestników spotkania, który również spożywał alkohol a do tego nie miał uprawnień do kierowania pojazdami. Mimo wszystko 25-latek zabrał pojazd i odjechał w nieznanym kierunku.

Pijany mężczyzna nie zajechał jednak daleko, podczas przejażdżki uszkodził myjnię samochodową i nie wiedzieć czemu postanowił popełnić samobójstwo. Mężczyzna usiłował dokonać samospalenia w samochodzie, na szczęście próbę przerwał przypadkowy przechodzień, który wyciągnął desperata z płonącego samochodu.

O zdarzeniu powiadomiono policję, ta zatrzymała 25-latka, ale ze względu na stan, w jakim się znajdował, został przekazany pod opiekę lekarzy. Mężczyzna usłyszał zarzut kierowania pojazdem po alkoholu oraz uszkodzenia mienia. Odpowie również za kradzież auta i jego spalenie.

Źródło: KPP Lipno

Lipno > Szajka złodziei w rękach policji

Lipno > Szajka złodziei w rękach policjiOd listopada w okolicach Lipna dochodziło do kradzieży, policjanci prowadzący te sprawy doszli do wniosku, że za serią przestępstw stoi współpracująca ze sobą grupa osób. Rozpoczęli zbieranie dowodów, ale dopiero ostatni ich skok dostarczył ostatecznych przesłanek do zatrzymania.

W listopadzie z chłodni jednej z firm z Lipna skradziono elementy urządzeń ze stali kwasoodpornej, na przełomie stycznia i lutego z zaparkowanego na terenie firmy samochodu po wyłamaniu drzwi zniknęły elektronarzędzia. Także w styczniu z garażu w miejscowości Okrąg skradziono elektronarzędzia i zestaw kluczy, w tym samym miesiącu z zaparkowanego samochodu po wybiciu szyby złodzieje zabrali torebkę z pieniędzmi i dokumentami. Poza tym na terenie Lipna zginęły worki z węglem i elektronarzędzia. Sprawcy pozostawali bezkarni, ale mundurowi podejrzanych mieli na oku i czekali na ich błąd.

W ubiegłym tygodniu nadarzyła się okazja do zakończenia przestępczego procederu podejrzanej szajki. W czwartek z terenu lipnowskiej firmy wynieśli 15 butli gazowych do napędzania wózków widłowych oraz spawarkę o wartości 2,5 tysiąca złotych. Szybka akcja policji pozwoliła odzyskać łup i postawić zatrzymanym zarzuty.

Do aresztu trafiły aż cztery osoby, które w różnych konfiguracjach dokonywały wspomnianych wcześniej kradzieży. Najwięcej zarzutów usłyszeli dwaj mężczyźni w wieku 21 i 28 lat, trzy zarzuty postawiono współpracującej z nimi 20-latce a za ostatni skok odpowie 46-latek.

Część wcześniej skradzionych przedmiotów udało się odzyskać w czasie przeszukań w miejscach związanych z zatrzymanymi, inne odnaleziono w lombardach, gdzie zastawili je przestępcy.

Źródło i zdjęcia: KPP Lipno

Tłuchowo > Biegał z maczetą i dziwnie się zachowywał

Tłuchowo > Biegał z maczetą i dziwnie się zachowywałW piątek na policję zadzwoniła zaniepokojona kobieta i powiedziała, że po Tłuchowie biega jakiś mężczyzna z maczetą. Dziwne zgłoszenie potraktowano poważnie i na miejsce udał się patrol.

Jak się okazało kobieta mówiła prawdę, nerwowo zachowujący się mężczyzna wykrzykiwał coś i machał rękoma, w jednej z nic trzymał ponad półmetrową maczetę. Policjantom udało się odebrać 41-latkowi niebezpieczne narzędzie, tłumaczył, że kupił je do samoobrony.

Mężczyzna został zatrzymany, samo posiadanie maczety przestępstwem nie jest, ale wymachiwanie nią w miejscu publicznym już tak. Sprawą ukarania zatrzymanego zajmie się sąd.

Źródło i zdjęcie: KPP Lipno

Lipno > Zawadził o busa, ale nawet tego nie poczuł

Lipno > Zawadził o busa, ale nawet tego nie poczułWczoraj przy jednej z ulic Lipna częściowo na chodniku zaparkowany został dostawczak, jego kierowca szybko przekonał się, że stanie w taki sposób może skończyć się problemami.

Około południa 32-latek zaparkował swojego busa w sposób nieprawidłowy a następnie na chwilę wyszedł z pojazdu. Gdy do niego wrócił, zanim zdążył ruszyć poczuł mocne uderzenie w tył pojazdu. Jego bus został popchnięty do przodu z taką siłą, że uderzył w latarnię poważnie ją uszkadzając. Jak się okazało skrzynia ładunkowa busa została zmiażdżona.

Niestety ciężarówka, która dokonała takich zniszczeń nie zatrzymała się, kierujący nią mężczyzna zwyczajnie pojechał dalej w kierunku Rypina. Właściciel busa zawiadomił o tym fakcie policję, mundurowi mając informacje wystarczające do namierzenia sprawcy poprosili o pomoc kolegów z Rypina, funkcjonariusze tamtej komendy nie mieli więc problemu z zatrzymaniem ciężarowego Mercedesa. Kierujący nim 55-latek tłumaczył się, że nic nie wie o żadnej kolizji, a otarcia na jego samochodzie to ślady wcześniejszego zdarzenia. Ślady na ciężarówce pasowały jednak do zdarzenia w Lipnie, nie było więc wątpliwości, że to właśnie ten pojazd uszkodził nieprawidłowo zaparkowane Renault.

Mundurowi postanowili skierować sprawę ukarania kierowcy Mercedesa do sądu, kierowca Renault otrzymał mandat za nieprawidłowe parkowanie. Choć sprawcą kolizji okazał się kierowca Mercedesa to i kierowca dostawczego busa nie pozostaje tutaj bez winy – swoim nieprawidłowym parkowaniem utrudnił ruch.

Źródło i zdjęcie: KPP Lipno

Bobrowniki > Nie zapanowała nad samochodem na ośnieżonej drodze

Bobrowniki > Nie zapanowała nad samochodem na ośnieżonej drodzeW sobotę przed godziną 11:00 w Gnojnie (gm. Bobrowniki) doszło do zderzenia dwóch aut. Zawinił pośpiech i nieostrożność – na ośnieżonej drodze szczególnie niebezpieczna mieszanka.

44-latka z Lipna jadąc dostawczym busem od strony Bobrownik na łuku drogi straciła panowanie nad pojazdem i zjechała na przeciwległy pas ruchu. Niestety ten sam łuk z przeciwnego kierunku pokonywała inna kierująca jadąca Nissanem Micrą. Doszło do zderzenia, w wyniku którego kierująca osobówką kobieta odniosła obrażenia i została przewieziona do szpitala.

Źródło i zdjęcie: KPP Lipno

Lipno > Auto wjechało w ścianę budynku

Lipno > Auto wjechało w ścianę budynkuW środku nocy w ubiegły czwartek mieszkańcy jednego z domów pod Lipnem przeżyli chwile grozy. Gwałtowną pobudkę zapewnił im kierowca auta, który wjechał w ścianę ich domu.

Wszystko wydarzyło się około godziny 1:00 w nocy, osobowy Mercedes wbił się w ścianę domu powodując spore jej uszkodzenia. Gdy na miejscu pojawili się policjanci zastali przy samochodzie dwie osoby, trzecia siedziała na siedzeniu pasażera w samochodzie. Nikt z obecnych nie przyznawał się do prowadzenia pojazdu, za to każde z nich było pijane. 22-latka spod Skępego miała 2 promile, 20-latek również z okolic Skępego ponad 1,7 promila a 26-letni właściciel Mercedesa z powiatu sierpeckiego ponad 3 promile!

Cała trójka mieszała się w zeznaniach wypierając się prowadzenia pojazdu, policjanci mieli sporo problemów z ustaleniem, kto siedział za kierownicą. Ostatecznie przyciśnięty przez nich właściciel Mercedesa przyznał się, że to on kierował autem. 26-latek stracił prawo jazdy i dobrowolnie poddał się karze za kierowanie pojazdem po alkoholu, wkrótce stanie jeszcze przed sądem za spowodowanie kolizji.

Źródło i zdjęcie: KPP Lipno

Lipno > Okazja czyni złodzieja

Lipno > Okazja czyni złodziejaPracownik jednej z lipnowskich firm nie spodziewał się, że na ogrodzonym terenie w środku nocy ktoś może ukraść pieniądze z jego samochodu. Pozostawione otwarte drzwi okazały się jednak pokusą dla złodzieja.

We wtorek około godziny 22:00 kierowca ciężarówki po całym dniu jazdy po powiecie lipnowskim postanowił zrobić sobie przerwę na terenie Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych w Lipnie. Zaparkował samochód koło dystrybutora paliwa i opuścił pojazd pozostawiając otwarte drzwi. Nie przypuszczał, że o tej porze na ogrodzonym terenie zaparkowane auto kogokolwiek zainteresuje. Po przerwie ruszył w dalszą podróż. Około godziny 4:00 rano po zakończeniu pracy mężczyzna wziął swój portfel i zauważył, że jest podejrzanie lekki – w portfelu brakowało około 4,5 tysiąca złotych, które były utargiem z całego dnia pracy. Oczywiście natychmiast zgłosił kradzież.

Szybko ustalono, że jednym z niewielu miejsc, w których mogło dojść do kradzieży jest teren PUK w Lipnie. Na szczęście jest tam monitoring, kamery zarejestrowały mężczyznę, który po godzinie 22:00 wchodzi na teren PUK, następnie wsiada do pojazdu a po chwili dochodzi. Niestety sam wizerunek to nie wszystko, trzeba było jeszcze ustalić personalia podejrzanego, ale i tu pomógł szczęśliwy przypadek.

W czwartek właściciel poszkodowanej firmy rozpoznał podejrzanego, gdy ten jechał taksówką. Gdy tylko taksówka się zatrzymała wyciągnął z niej 58-latka z Lipna a następnie wezwał policję. Mundurowi przejęli zatrzymanego, w ramach czynności wyjaśniających przeszukano jego mieszkanie, ale pieniędzy tam nie znaleziono, dopiero podczas szczegółowej rewizji znaleziono przy 58-latku 1500 złotych pochodzących z kradzieży. Mężczyzna ukrył je w skarpecie, niestety pozostałą kwotę zdążył już wydać.

Źródło i zdjęcie: KPP Lipno

Dobrzyń nad Wisłą > Tragiczne potrącenie nastolatki

Dobrzyń nad Wisłą > Tragiczne potrącenie nastolatkiW środowy poranek na drodze wojewódzkiej nr 562 między Leniami Wielkimi i Dobrzyniem nad Wisłą doszło do tragicznego wypadku. Zginęła 16-letnia dziewczyna potrącona przez samochód dostawczy.

33-latek kierujący dostawczym Mercedesem, który potrącił dziewczynę, sam do końca nie wie jak doszło do wypadku. Wszystko działo się około godziny 7:00 rano, mężczyzna wyprzedzał inny pojazd jadący w kierunku Dobrzynia, podczas tego manewru poczuł uderzenie. Kierowca od razu się zatrzymał, by sprawdzić co się stało, gdy znalazł leżącą przy drodze dziewczynę powiadomił służby i podjął próbę reanimacji.

Niestety 16-latki nie udało się uratować. Policjanci próbują ustalić okoliczności śmierci dziewczyny, w tym dlaczego nie została zauważona przez 33-latka.

Źródło i zdjęcie: KPP Lipno

Lipno > Psy zaatakowały bawiące się dzieci

Lipno > Psy zaatakowały bawiące się dzieciKilka dni temu dwa duże psy zaatakowały kilkuletnie dzieci jeżdżące na sankach. 9-letnia dziewczynka obroniła swojego młodszego brata, ale sama została dotkliwie pogryziona.

Niedawno rozgorzała dyskusja o tym, czy konieczne jest prowadzanie psów na smyczach i w kagańcach oraz o tym, czy to właściciele ponoszą pełną odpowiedzialność za swoje zwierzęta, bo jak tłumaczą, czasem to inni prowokują spokojne czworonogi. Niestety mamy jednak kolejny przykład na to, że zwierzęta mogą być bardzo niebezpieczne, nie ważne co ich właściciele o nich sądzą.

W niedzielę 9-letnia dziewczynka ze swoim 4-letnim bratem wybrali się na sanki, bawili się przed domem w Radomicach (gm. Lipno). Nieopodal na ogrodzoną posesję nastolatka wypuściła z kojca dwa duże psy – owczarka niemieckiego i bernardyna, które przez otwartą furtkę wybiegły za ogrodzenie i zaatakowały bawiące się dzieci. Dziewczynka zasłoniła swoim ciałem młodszego brata, dzięki czemu nic mu się nie stało. Mała bohaterka jednak odniosła poważne obrażenia i trafiła do szpitala.

Psy nie należą do ras uznawanych za niebezpieczne, co więcej nawet dorośli, którzy byli w pobliżu, nie byli w stanie ujarzmić zwierząt, te nie wiedzieć czemu z ogromną agresją atakowały tulącą w ramionach swojego brata dziewczynkę. W końcu dorosłym udało się wziąć dzieci na ręce i uciec do domu, choć psy cały czas atakowały.

Policja prowadzi dochodzenie w jaki sposób doszło do otwarcia furtki, którą wydostały się psy. Niczym nie sprowokowane zwierzęta stały się śmiertelnym zagrożeniem, warto by pamiętali o tym wszyscy właściciele czworonogów. To, że uważają swojego psa za spokojnego i niegroźnego nie oznacza, że może on dla kogoś stanowić zagrożenie. Pies to tylko zwierzę, nawet najspokojniejszy może z różnych przyczyn zaatakować, może go sprowokować jakiś gest, dźwięk lub zapach – nie da się przewidzieć kiedy i co to będzie, dlatego zawsze trzeba zachować ostrożność. Kaganiec i smycz to nie kara dla zwierzęcia, to sposoby na uniknięcie tragedii.

Źródło: KPP Lipno

mail: redakcja@info-kujawy.pl

Wiadomości z regionu

Informacja o ciasteczkach

Ta strona używa plików cookies w celu zapewnienia właściwej realizacji usług. Żadne dane użytkownika nie są gromadzone w innych celach niż statystyczne oraz funkcjonalne. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację plików cookies, ustawienia cookies można zmienić w preferencjach przeglądarki.