• Powiat włocławski
  • Powiat inowrocławski
  • Powiat radziejowski
  • Powiat aleksandrowski
  • Powiat mogileński
  • Powiat lipnowski

Powiat lipnowski

Lipno > Aż dwóch pijanych kierowców zatrzymanych w weekend

Każda ilość alkoholu w organizmie powinna skłonić do rezygnacji z prowadzenia pojazdów dla własnego bezpieczeństwa. Niestety bardzo często za kierownicę siadają osoby spożywające wcześniej napoje wyskokowe, ale rzadko zdarzają się kierowcy z takimi wynikami.

W ostatni weekend policjanci, nie tylko w powiecie lipnowskim, prowadzili kontrole mające na celu poprawę bezpieczeństwa i eliminację pijanych kierowców. Tym razem na terenie powiatu wpadło dwóch pijanych kierowców z dość dużą ilością alkoholu w organizmach.

W piątkowe przedpołudnie w Żuchowie (gm. Skępe) policjanci zauważyli Opla Corsę. Uwagę mundurowych przykuł niepewny sposób kierowania pojazdem przez siedzącego za kierownicą mężczyznę. Oczywiście kierowca został zatrzymany do kontroli. W organizmie 65-latka badanie alkomatem wykazało ponad 2,5 promila, co o tak wczesnej porze było nie tylko zadziwiające ale i zatrważające, bo albo bardzo późno skończył >biesiadowanie< w czwartek, albo tak wcześniej rozpoczął >grilla< w piątek.

Imprezowy falstart zaliczył zapewne 31-latek zatrzymany przez patrol policji w Tłuchowie. Kierujący Fordem Mondeo mężczyzna miał problem z utrzymaniem samochodu na drodze, jeździł od boku do boku, od pobocza do pobocza. Taki widok spotkał się z natychmiastową reakcją policjantów, zatrzymanego mężczyznę przebadano alkomatem i okazało się, że zdążył już wchłonąć 3,3 promila w swój organizm.

Obaj zatrzymani mężczyźni na miejscu stracili prawa jazdy, ale to nie koniec konsekwencji, jakie na nich czekają. Zaostrzone przepisy przewidują minimalnie 3-letni okres zakazu prowadzenia pojazdu oraz karę 5 tysięcy złotych. Dodatkowo sąd może nałożyć na nich karę pozbawienia wolności do lat dwóch.

Źródło: KPP Lipno

Lipno > Akt oskarżenia w sprawie niedostarczonych przesyłek

Wielu ekspertów ostrzegało, że zwycięstwo prywatnej firmy w przetargach na doręczanie przesyłek sądowych czy urzędowych, jak np. z KRUS zagraża bezpieczeństwu i skuteczności korespondencji. Piewcy wolnego rynku za to zachwalali takie rozwiązanie jako sukces wolnej konkurencji w walce z państwowym monopolistą, jakim była Poczta Polska. Rzeczywistość pomału pokazuje, kto ma rację.

Od początku istnienia tego rozwiązania dochodziło do sytuacji z pogranicza farsy, gdyż zdarzało się, że po przesyłkę z sądu trzeba było zgłosić się do… sklepu mięsnego. Narzekano na terminowość i skuteczność doręczanych przesyłek, ale te głosy nie miały jakoś siły przebicia, tłumaczono, że to pojedyncze przypadki, które są normalnością na rodzącym się rynku komercyjnych usług pocztowych. Niestety osoby, które przez niedostarczoną korespondencję przegrywali sprawy sądowe miały powody do braku wyrozumiałości. Czas pokazuje jednak, że to co miało być sporadycznym przypadkiem jest dość powszechną patologią. Raz po raz media donoszą o nierzetelnych doręczycielach, zaginionych przesyłkach i awizach, które każą odbierać listy w nieistniejących punktach.

Okazuje się bowiem, że wspomniana prywatna firma zatrudnia przypadkowe osoby na umowy śmieciowe, paczki powierzane są więc przypadkowym osobom – pisał o tym niedawno jeden z ogólnopolskich tygodników, którego redaktor podszył się pod chętnego do pracy w charakterze doręczyciela.

Tego typu sprawy wcale nie są tak odległe i zdarzają się także w naszym regionie. Od początku roku także nasza redakcja otrzymywała sygnały o niedostarczonych przesyłkach z KRUS (głównie chodziło o rozliczenie podatkowe) lub listach wetkniętych w bramę lub pod wycieraczkę, które w każdej chwili mogły odlecieć z wiatrem lub trafić w ręce osób niepowołanych. O krok dalej poszedł Sławomir L., który pracując na zlecenie InPost S.A. oddz. we Włocławku zamiast doręczać przesyłki do adresatów fałszował podpisy i daty na potwierdzeniach doręczenia. Do Sądu Rejonowego w Lipnie właśnie trafił akt oskarżenia przeciwko niemu w tej sprawie. Jest też on oskarżony o inne przestępstwo – kradzież z włamaniem sprzętu AGD, RTV, mebli a nawet drzwi o wartości 20 tysięcy złotych. Nie świadczy to dobrze o procesie rekrutacyjnym we wspomnianej firmie.

A czy Państwo macie przykre doświadczenia związane z korespondencją z sądów lub urzędów obsługiwanych przez prywatne firmy? Czekamy na sygnały.

Źródło: PO Włocławek

Dobrzyń n. Wisłą > Wieczorny karambol w Szpiegowie

Wczoraj po godzinie 20:00 doszło w miejscowości Szpiegowo (gm. Dobrzyń nad Wisłą) do zderzenia trzech aut na drodze wojewódzkiej nr 562 (trasa Włocławek - Dobrzyń). W zderzeniu ucierpiały trzy osoby, pięć innych zostało opatrzonych na miejscu.

W usuwaniu skutków wypadku brały udział dwa zastępy straży pożarnej, sytuacja została bardzo szybko opanowana, jednak w czasie akcji ratunkowej i porządkowej droga była całkowicie zablokowana.

Źródło: KW PSP w Toruniu

Lipno > 41 punktów karnych w ciągu kilku minut

Prawdziwego wyczynu dokonał 42-latek z powiatu toruńskiego, który we wtorkowy wieczór jechał przez Lipno drogą krajową nr 10. W ciągu kilku minut popełnił sześć wykroczeń, za które w sumie powinien otrzymać 41 punktów karnych. Nie otrzymał bo na miejscu stracił prawo jazdy.

Patrolujący nieoznakowanym radiowozem miasto policjanci z drogówki zauważyli w pewnym momencie jak kierujący Fordem Mondeo mężczyzna wykonał niebezpieczny manewr wyjeżdżając z ulicy Sportowej na krajową dziesiątkę. Zignorował on nakaz jazdy w prawo i przeciął podwójną ciągłą. Już wtedy policjanci postanowili zatrzymać go do kontroli, ten jednak zupełnie zignorował sygnały świetlne i dźwiękowe i jak gdyby nigdy nic jechał dalej dopisując do swojego konta kolejne wykroczenia.

Jadący za Fordem policjanci zarejestrowali jak mężczyzna trzykrotnie przekracza znacznie dozwoloną prędkość. Na dwóch odcinkach z dozwoloną prędkością 50 km/h jechał najpierw 108 na następnie 118 km/h. Na odcinku gdzie dozwolona jest jazda z prędkością 90 km/h pirat drogowy rozpędził się do 130 km/h. Cały czas jadący za nim policjanci dawali mu sygnały do zatrzymania, dopiero jednak gdy zrównali się z nim na drodze raczył zauważyć, że drogówka próbuje go zatrzymać do kontroli. Okazało się, że kierowca nie uciekał przed policją, po prostu nie zauważył pościgu bo przez cały czas rozmawiał przez komórkę, popełniając przy tym kolejne wykroczenie.

Za taką kumulację kierowca Forda otrzymał specjalną nagrodę – zaproszenie do sądu w związku z popełnionymi wykroczeniami. Oczywiście na wycieczkę do sądu wybrać się będzie musiał pieszo, bo policjanci zatrzymali mu prawo jazdy.

Źródło i film: KPP Lipno

Kikół > Profesjonalna plantacja konopi indyjskich zlikwidowana

Co jakiś czas wpada jakiś plantator konopi indyjskich, zazwyczaj plantacje mają kilka do kilkunastu krzewów, ukrywane bywają na strychach lub nawet w szafach. Tym razem funkcjonariusze CBŚP zlikwidowali profesjonalną plantację – ponad 800 doniczek z roślinami w różnych fazach wzrostu.

Policjanci z CBŚP ustalili, że w jednym z gospodarstw na terenie gminy Kikół może znajdować się hodowla marihuany, w ubiegły piątek (22.05) wkroczyli na teren podejrzewanego gospodarstwa i dokonali rewizji. To co znaleźli przerosło wszelkie oczekiwania – na miejscu ujawnili w pełni profesjonalną uprawę konopi indyjskich na dużą skalę. Aby ponad 800 roślin mogło rozwijać się bez przeszkód plantacja znajdująca się w domu i budynku gospodarczym była dogrzewana specjalnymi żarówkami zasilanymi z agregatów prądotwórczych tak, aby zwiększony pobór prądu nie naprowadził nikogo na trop. Plantator zadbał także o to, by nikt postronny nie wyczuł charakterystycznego zapachu konopi, powietrze było oczyszczane za pomocą filtrów węglowych. Wszystko było automatycznie sterowane, a urządzenia odpowiednio zamaskowane – nikt przez przypadek nie byłby w stanie zauważyć niczego podejrzanego.

W związku z ujawnioną plantacją zatrzymany został 33-letni mieszkaniec okolic Torunia, który zajmował się uprawą konopi. Nietypowy rodzaj upraw był jego stałym źródłem dochodu. Mężczyzna trafił do aresztu, gdzie pozostanie na co najmniej trzy miesiące, śledztwo jest w toku, prowadzi je Prokuratura Okręgowa we Włocławku.

Źródło i zdjęcie: KPP Lipno

Lipno > Amfetamina ukryta w skarpetkach

Lipnowscy policjanci na podstawie zgromadzonych wcześniej informacji dokonali przeszukania posesji w jednej z miejscowości w gminie Lipno. Uzyskane informacje okazały się trafne, w mieszkaniu podejrzanego, a dokładnie w komodzie w szufladzie ze skarpetkami, znaleziono 15 woreczków z białym proszkiem.

Dokonana analiza zawartości woreczków wykazała, że było tam 12 gram amfetaminy. Właściciel znaleziska nie został jednak od razu zatrzymany, gdyż podczas rewizji zwyczajnie nie było go w domu. Mundurowi nie musieli jednak go szukać, po kilku godzinach sam zgłosił się na policję.

Mężczyzna usłyszał zarzuty posiadania narkotyków, 20-latkowi grozi od 3 do 10 lat więzienia, w zależności od tego czy sąd uzna 12 gram amfetaminy jako znaczną ilość narkotyków.

Źródło i zdjęcie: KPP Lipno

Lipno > Ukradł radio z samochodu w biały dzień

W samo południe w ostatni wtorek na ulicy Kościuszki w Lipnie pewien mężczyzna wykorzystując chwilę nieuwagi kierowcy dostawczaka ukradł radio samochodowe. Pewnie uszłoby mu to na sucho, gdyby nie przypadkowy świadek. Kierowca Renault Trafic podjechał z towarem do jednego ze sklepów, pozostawił auto otwarte, nie spodziewał się, że ktoś w biały dzień może dokonać kradzieży.

A jednak okazja czyni złodzieja, kilkadziesiąt sekund wystarczyło aby radio zmieniło właściciela. Całe szczęście, że kradzież widział przypadkowy mężczyzna, widział całe zajście oraz kierunek, w którym złodziej oddalił się z łupem. Świadek dając znaki zatrzymał przypadkowo przejeżdżający tą ulicą patrol policji, opisał zajście oraz sprawcę oraz powiedział gdzie ten się udał.

Policjanci natychmiast ruszyli w pościg, po chwili był już w rękach policji wraz z ukrytym pod bluzą radiem z Trafica. Zatrzymany 22-latek jest dobrze znany policji, to nie pierwszy raz, kiedy wszedł w konflikt z prawem. Oczywiście mężczyzna trafił do aresztu, w chwil izatrzymania miał w organizmie prawie promil alkoholu.

Właściciel auta o tym, że został okradziony dowiedział się od policjantów, którzy chcieli mu zwrócić jego własność. Historia na tym jednak się nie kończy, bo zatrzymany mężczyzna prawdopodobnie odpowie za co najmniej jeszcze jedną kradzież – jest podejrzewany o sprawstwo kradzieży dwóch butelek alkoholu z jednego z marketów na terenie miasta.

Źródło: KPP Lipno

Dobrzyń n. Wisłą > Pościg za BMW – nie zatrzymał się do kontroli

Policjanci pełniący służbę na drodze wojewódzkiej w pobliżu Dobrzynia nad Wisłą próbowali we wtorek (19.05) w samo południe zatrzymać do kontroli pędzące BMW, które na ograniczeniu prędkości do 70 km/h pędziło prawie 150 km/h.

Kierujący BMW zignorował jednak sygnały dawane mu przez funkcjonariusza i ominął punkt kontroli. Auto zwiększyło jeszcze prędkość, więc policjanci rozpoczęli za nim pościg. Kierujący BMW po przejechaniu kilkuset metrów wjechał do pobliskiego parku, gdzie porzucił auto i dalej wraz z dwójką pasażerów uciekali pieszo. Trójka mężczyzn rozbiegła się w różnych kierunkach licząc na to, że policjanci nie będą w stanie ścigać ich wszystkich na raz. Do pomocy funkcjonariuszom z drogówki w akcji zostali wezwani mundurowi z Dobrzynia, dzięki temu bardzo szybko udało się pojmać całą trójkę.

Do pomocy policjantom ruchu drogowego skierowani zostali policjanci z posterunku w Dobrzyniu nad Wisłą. Funkcjonariusze zatrzymali całą trójką i ustalili, że autem kierował 26-latek. Badanie stanu trzeźwości wykazało w jego organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. W trakcie dalszych czynności mundurowi sprawdzili, że mężczyzna ma już na swoim koncie wcześniej orzeczony sądowy zakaz kierowania pojazdami, aż do lipca 2017 roku.

Kierujący BMW jako jeden z pierwszych w regionie odczuje na sobie skutki nowego prawa odnoszącego się do pijanych kierowców. W przypadku takiej recydywy 26-latek poniesie znacznie większe konsekwencje. Mężczyzna skorzystał z prawa do dobrowolnego poddania się karze, otrzymał karę pozbawienia wolności z zawieszeniem na 4 lata, zakaz prowadzenia pojazdów przez 5 lat oraz karę grzywny w wysokości 10 tysięcy złotych. Doliczone mu będą także kary za popełnione przed i w trakcie pościgu wykroczenia.

Źródło i zdjęcie: KPP Lipno

Lipno > Poważny cios w narkotykowy półświatek

W ostatnią sobotę (16.05) lipnowscy policjanci przeprowadzili akcję przeciwko osobom podejrzewanym o handel narkotykami. Na podstawie wcześniej ustalonych informacji wytypowali dwóch mężczyzn, to właśnie do ich drzwi zapukali w sobotę mundurowi.

W sobotni wieczór policjanci zatrzymali przy ul. 22-go Stycznia podejrzewanego o związki z narkotykami 46-latka, znaleziono przy nim woreczek z białym proszkiem. Mężczyzna trafił do aresztu, natomiast mundurowi udali się do obserwowanego wcześniej mieszkania wynajmowanego przez pewnego 30-latka. Zupełnie zaskoczony mężczyzna także trafił do aresztu a funkcjonariusze przystąpili do przeszukania jego lokum. Znaleziono tam kolejny woreczek z białym proszkiem, którego ślady znajdowały się na licznych przedmiotach w mieszkaniu. Ujawniono także kilka tabletek ekstazy, śladowe ilości marihuany oraz przedmioty służące do zażywania i porcjowania narkotyków.

Wstępne badania zawartości woreczków wykazały, że znajduje się w nich amfetamina, łącznie zabezpieczono prawie 100 gram tego narkotyku. Taka ilość środków odurzających oraz znalezione przedmioty sugerują, że amfetamina przeznaczona była na sprzedaż.

Obaj mężczyźni usłyszeli już zarzuty posiadania znacznej ilości narkotyków, starszy z mężczyzn usłyszał także zarzut udostępniania zakazanych substancji.

Źródło i zdjęcie: KPP Lipno

Lipno > Bezczelnie okradli niepełnosprawnego

To miał być przykład tego, że można liczyć na pomoc sąsiada w trudnej sytuacji, a jest to dowód na to, że nie można nikomu zaufać. Pewien 74-letni Lipnowianin poruszający się na wózku inwalidzkim poprosił o pomoc swojego sąsiada. Chciał dostać się na pocztę po emeryturę oraz aby opłacić rachunki.

Młody sąsiad zgodził się podwieźć niepełnosprawnego emeryta. Wraz ze swoim znajomym pomógł mężczyźnie zjechać na wózku z czwartego piętra, potem podwiózł go na pocztę i z powrotem. Gdy już 24-letni sąsiad mężczyzny i jego rok starszy kolega odprowadzili go do mieszkania ten postanowił położyć się spać. Wiedział, że obaj pomocnicy już wyszli więc niczego się nie obawiał. Dopiero gdy się obudził stwierdził, że został okradziony. Z mieszkania zginęły pieniądze w kwocie 600 zł, telefon komórkowy a nawet wędlina z lodówki. Od razu zgłosił kradzież na policję.

Funkcjonariusze od razu powiązali fakt wizyty sąsiada i jego znajomego z popełnionym przestępstwem. Jeszcze tego samego dnia, tzn. we wtorek (12.05) 24-latek trafił do aresztu, jego kolega wpadł wczoraj. Okazało się, że 25-letni kolega sąsiada wychodząc z mieszkania zamknął drzwi w taki sposób, by się nie zablokowały. Potem przez niedomknięte drzwi dostał się do środka i okradł niepełnosprawnego emeryta. To właśnie on jest głównym podejrzanym o kradzież, został zatrzymany i usłyszał już zarzut kradzieży, będzie też musiał naprawić wyrządzoną szkodę, choć trudno mu będzie naprawić utracone zaufanie w bezinteresowną pomoc.

Źródło: KPP Lipno

mail: redakcja@info-kujawy.pl

Informacja o ciasteczkach

Ta strona używa plików cookies w celu zapewnienia właściwej realizacji usług. Żadne dane użytkownika nie są gromadzone w innych celach niż statystyczne oraz funkcjonalne. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację plików cookies, ustawienia cookies można zmienić w preferencjach przeglądarki.