• Powiat włocławski
  • Powiat inowrocławski
  • Powiat radziejowski
  • Powiat aleksandrowski
  • Powiat mogileński
  • Powiat lipnowski

Powiat lipnowski

Lipno > Wlekli nieprzytomnego z rozbitą głową

Lipno > Wlekli nieprzytomnego z rozbitą głowąWczoraj wieczorem na ul. 3 Maja w Lipnie doszło do wypadku. Pasażer spadł ze skutera, a że jechał bez kasku to poranił sobie głowę. Jego koledzy zaczęli go ściągać z jezdni w sposób, który mroził krew w żyłach.

Świadek zdarzenia zauważył, że kilku mężczyzn usiłuje ściągnąć nieprzytomną osobę z jezdni. Podszedł do nich i próbował odwieźć ich od tego, bo mogli rannemu wyrządzić większą krzywdę niż sam upadek. Okazało się, że nieprzytomny był pasażerem skutera, niestety spadł z niego raniąc się w głowę. Koledzy próbowali go ściągnąć z jezdni i zanieść do domu. Apele interweniującego mężczyzny nic nie dały, dopiero gdy powiedział, że jest policjantem udało się ich przekonać by wezwać pogotowie.

Jak się okazało brak przytomności nie wynikał z upadku, ranny był kompletnie pijany, miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Z powodu upojenia nie był w stanie utrzymać się na skuterze. 27-latek trafił do szpitala na badania i obserwację, ale obrażenia okazały się niegroźne.

Gdy rannemu udzielano pomocy 21-letni kierowca skutera niezauważenie się oddalił. Wcześniej jednak wspomniany wcześniej policjant zapamiętał go i zauważył, gdy ten próbuje uciec z miejsca zdarzenia. Uniemożliwił mu odjechanie i przekazał w ręce przybyłych kolegów z komendy. Szybko wyszło na jaw, czemu próbował uciekać – badanie alkomatem wykazało u niego ponad promil alkoholu. Dodatkowo policjanci wykryli nieścisłości w dokumentach skutera.

Źródło i zdjęcie: KPP Lipno

Lipno > Frustrację wyładowywał na nagrobkach

Lipno > Frustrację wyładowywał na nagrobkachW poniedziałek wieczorem na cmentarzu w Lipnie szalał 20-latek. Skakał po nagrobkach, kopał znicze i obrzucał nimi cmentarną kaplicę. Sprawiedliwość dopadła go jednak nadspodziewanie szybko.

20-latek dość mocno hałasował, odgłosy rozbijanego szkła dotarły do będącego w okolicy funkcjonariusza lipnowskiej policji. Policjant choć był po służbie i spędzał czas z rodziną postanowił interweniować, powiadomił o wandalu dyżurnego a następnie nie czekając na wsparcie udał się na cmentarz ująć go.

Zatrzymany 20-latek tłumaczył się, że przez problemy w życiu dopadła go złość, którą postanowił wyładować na cmentarzu. Będzie miał okazję wyładowywać się w pracach społecznych, bo taką karę otrzymał. Przyznał się do znieważenia miejsca pochówku i poprosił o możliwość dobrowolnego poddania się karze, na co przystał prokurator.

Źródło i zdjęcia: KPP Lipno

Lipno > Napadł na plebanię – pobił dwie osoby

Lipno > Napadł na plebanię – pobił dwie osobyW niedzielę późnym wieczorem do jednej z plebanii pod Lipnem wtargnął zamaskowany mężczyzna, który zaatakował mieszkającego tam księdza i jego matkę. Celem napastnika był rabunek.

Na napadniętej plebanii przebywał 65-letni ksiądz i jego 85-letnia matka. W pewnym momencie do środka wszedł zamaskowany mężczyzna, który rzucił się na księdza i jego matkę dotkliwie ich bijąc. Gdy oboje pobici nie stawiali już oporu zabrał saszetkę i uciekł. Myślał, że się obłowi, ale w saszetce było zaledwie 50 złotych.

Sprawcą napadu okazał się 30-latek z powiatu sierpeckiego, który został zatrzymany zaledwie kilkanaście godzin po rabunku. Mężczyzna stanie przed sądem pod zarzutem rozboju, grozi mu nawet 12 lat więzienia. Najbliższe dwa miesiące spędzi w areszcie.

Źródło: KPP Lipno

Wielgie > Nękał byłą dziewczynę, doszło nawet do rozboju

Wielgie > Nękał byłą dziewczynę, doszło nawet do rozbojuKilkuletni związek 23-latki i dwa lata starszego mężczyzny zakończył się bardzo burzliwie. Do mężczyzny nie dotarło, że to koniec, postanowił mścić się na swojej byłej już dziewczynie.

Po zakończeniu związku 25-latek nękał byłą partnerkę SMS-ami, w których nie brakowało gróźb i słów obraźliwych. Zamęczał ją również ciągłymi telefonami. Jakby tego było mało pod jej zdjęciami na portalach w Internecie zamieszczał obraźliwe komentarze. Z czasem stał się bardziej napastliwy, zaczął jej nawet grozić pozbawieniem życia.

Kobieta cierpliwie znosiła natrętnego byłego partnera, ale miara przebrała się, gdy 19 marca doszło do rozboju. Do idącej wieczorem niedaleko własnego domu kobiety podbiegł zamaskowany napastnik, zadał jej cios i zabrał telefon. Mimo kominiarki na głowie napastnika 23-latka rozpoznała swojego byłego chłopaka. Domyśliła się, że mężczyzna zdecydował się ukraść jej telefon, by pozbawić ją dowodów nękania.

Kobieta nie czekała więc dłużej i zgłosiła sprawę policji. Mundurowi zatrzymali narwanego „Romea” i postawili mu zarzuty stalkingu, gróźb karalnych i rozboju. Mężczyzna na sprawę poczeka na wolności, ale został objęty dozorem policyjnym i zakazano mu opuszczać kraj.

Źródło: KPP Lipno

Lipno > 26-latek transmitował przez internet swoje samobójstwo

Lipno > 26-latek transmitował przez internet swoje samobójstwoDziś w nocy na lipnowską komendę zadzwoniła kobieta, która powiadomiła mundurowych o tym, że 26-latek z Lipna próbuje popełnić samobójstwo a dodatkowo udostępnia ją na żywo przez internet.

Policjanci dowiedzieli się, że mężczyzna próbował się powiesić przed kamerą, ale linka, którą wybrał zerwała się. Niepowodzenie jednak nie ostudziło 26-latka i zapowiedział, że będzie próbował dopiąć swego i pozbawić się życia. Krótko po otrzymanym zgłoszeniu podobna informacja dotarła do dyżurnego z Wrocławia, tam również ktoś zaniepokojony powiadomił Centrum Powiadamiania Ratunkowego o transmitowanej na żywo próbie samobójczej.

Okazało się jednak, że choć mężczyzna jest mieszkańcem miasta, to obecnie w nim nie przebywa. Policjanci ustalili, że desperat przebywa obecnie w Gdyni, dlatego też natychmiast po ustaleniu miejsca jego przebywania powiadomiono o wszystkim dyżurnego z gdyńskiej komendy. Policjanci z Gdyni zdążyli już ruszyć na poszukiwania 26-latka, też otrzymali meldunek o transmisji z innego źródła.

Błyskawiczna reakcja poszczególnych jednostek sprawiła, że policjantom udało się udaremnić kolejną próbę samobójczą desperata. Mężczyzna trafił do szpitala.

Źródło: KPP Lipno

Lipno > Myślała, że bezkarnie można łamać przepisy

Lipno > Myślała, że bezkarnie można łamać przepisyW piątek drogówka z Lipna zatrzymała w Wichowie do kontroli kierującą osobowym Fiatem. Powodem kontroli były nie zapięte pasy bezpieczeństwa, ale nie skończyło się na tradycyjnym mandacie.

Podczas kontroli policjanci poprosili kobietę o okazanie wymaganych dokumentów. 42-latka stwierdziła, że nie może tego zrobić, bo dokumenty zostały w domu. Kobieta nie była chyba świadoma, że w XXI wieku sprawdzenie jej danych w bazach policji nie jest wielkim problemem i tak prymitywne kłamstwo szybko zostanie zweryfikowane. Okazało się, że kobieta nie tylko nie ma przy sobie prawa jazdy, ale w ogóle nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami. Do tego auto, którym się poruszała nie posiada aktualnego przeglądu ani ubezpieczenia OC.

W tej sytuacji funkcjonariusze nie mieli wyjścia – sprawę ukarania 42-latki skierowali do sądu, o braku polisy OC zostanie także poinformowany Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.

Źródło: KPP Lipno

Dobrzyń n. Wisłą > Zrobili sobie z niego stałe źródło pieniędzy

Dobrzyń n. Wisłą > Zrobili sobie z niego stałe źródło pieniędzyBiciem i przemocą pewien 40-latek z okolic Dobrzynia n. Wisłą był przez wiele miesięcy zmuszany do oddawania pieniędzy trzem dręczycielom. Byli oni tak bezczelni, że potrafili groźbami zmuszać go do dorywczej pracy by potem okraść go z pieniędzy.

Mężczyzna zgłosił się na policję kilka dni temu, powiedział, że boi się wracać do domu bo od dłuższego czasu jest nękany przez trzech napastników. Twierdził, że był zastraszany, bity i okradany przez 28-latka i dwóch 31-latków. Mężczyźni czasem razem a czasem każdy z osobna zaczepiali go lub nachodzili w domu żądając pieniędzy. Jeśli 40-latek miał co im dać wtedy obywało się bez bicia, ale jeśli nie miał pieniędzy bywał dotkliwie bity. Doszło nawet do tego, że jeśli zastraszany nie miał pieniędzy był zmuszany do pracy w gospodarstwie rolnym tylko po to, by po odebraniu zapłaty mógł ją oddać napastnikom.

Miarka jednak się przebrała i 40-latek postanowił poprosić o pomoc policjantów. Mundurowi szybko namierzyli rozbójników i postawili im zarzuty wymuszenia rozbójniczego. Dwóch z nich póki co zostało objętych dozorem policyjnym a trzeci trafił do aresztu na trzy miesiące.

Źródło i zdjęcie: KPP Lipno

Lipno > Takich traktorzystów rzadko się spotyka…

Lipno > Takich traktorzystów rzadko się spotyka…Zrobiło się cieplej, niektórzy zwiastują, że już nadchodzi wiosna, czego dowodem mają być masowo pojawiające się na drogach ciągniki rolnicze… Choć ciągniki to nie jaskółki, to za ich kierownicami czasem pojawiają ptasie móżdżki…

W niedzielę rano patrol drogówki zauważył w Głodowie pod Lipnem ciągnik rolniczy, którym oprócz kierowcy jechał jeszcze pasażer. Niby nic w tym dziwnego, ale ów pasażer siedział na tylnej belce w miejscu, gdzie powinna być szyba kabiny. Ponadto z daleka widać było, że może on być pijany.

Policjanci postanowili interweniować, ale nie spodziewali się lawiny nieprawidłowości, jaką ich kontrola ujawni… Choć chodziło im głównie o bezpieczeństwo pasażera, który ze wspomnianej belki na byle wyboju mógł spaść na jezdnię to najwięcej powodów do narzekania na kontrolę miał traktorzysta. Tak jak policjanci podejrzewali pasażer był pod wpływem alkoholu, 48-latek wydmuchał prawie promil, ale bardziej od niego pijany był 28-latek siedzący za kierownicą ciągnika – ten wydmuchał więcej niż promil.

Jakby tego było mało traktorzysta z okolic Wielgiego nie posiadał żadnych uprawnień do kierowania pojazdami, nie miał też żadnych dokumentów ciągnika a sam pojazd tablicy rejestracyjnej, bo jak się okazało nigdy nie był zarejestrowany. O takim drobiazgu jak brak OC czy niesprawne światła nie ma co nawet wspominać…

Źródło i zdjęcie: KPP Lipno

Lipno > Już wkrótce ruszy remont drogi za prawie 60 milionów złotych

Lipno > Już wkrótce ruszy remont drogi za prawie 60 milionów złotychFirma Eurovia wygrała przetarg na przebudowę 22-kilometrowego odcinka drogi wojewódzkiej nr 559 z Lipna do granicy z województwem mazowieckim. Modernizacja tej drogi to dobra wiadomość nie tylko dla mieszkańców okolicy, ale także dla kierowców będących w tej okolicy przejazdem. Będzie to całkiem atrakcyjny skrót z Torunia do Płocka.

Planuje się zakończenie prac do połowy 2018 roku, modernizacja odbywać się będzie etapami, by do minimum ograniczyć utrudnienia w ruchu. Po zakończeniu remontu jezdnia będzie wzmocniona, będzie także poszerzona do 7 metrów. Poprawiona zostanie geometria skrzyżowań, przebudowane będą zatoki autobusowe, powstaną oświetlone przejścia dla pieszych, a w niektórych miejscach chodniki i ścieżki dla rowerów.

Największe zmiany czekają skrzyżowanie w Kamieniu Kotowym, gdzie powstanie rondo. Łączny koszt remontu to prawie 59 milionów złotych. Droga ma być objęta 7-letnią gwarancją.

Źródło: ZDW Bydgoszcz
Mapa: OpenStreetMaps

Lipno > Czy ślizgawka na drogach w lutym to aż taka niespodzianka?

Lipno > Czy ślizgawka na drogach w lutym to aż taka niespodzianka? - karambolZazwyczaj śmiejemy się z drogowców, że zima ich zaskakuje. Kierowcy też w tej dziedzinie mają jednak swoje do pokazania – dzisiejsza poranna gołoledź obnażyła brak wyobraźni u kilku kierowców, co skończyło się kolizjami.

Już około 7:00 rano w Rachcinku 45-latka nie opanowała swojej Hondy na oblodzonej jezdni i wypadła z drogi do lasu zatrzymując się na drzewie. Kilka minut późnej w tym samym miejscu 44-latka w Daewoo także nie zmieściła się na drodze i wylądowała w rowie. Obie panie były trzeźwe i nie odniosły poważnych obrażeń.

Tuż po 8:00 w Sikorzu kierowca DAFa także dał się zaskoczyć ślizgawce na drodze – nie zapanował nad autem uderzył w barierkę, następnie wpadł do rowu – samochód przewrócił się. Tu także skończyło się bez obrażeń.Lipno > Czy ślizgawka na drogach w lutym to aż taka niespodzianka? - karambol

Mniej więcej o tej samej porze w Bobrownickim Polu doszło do karambolu. Wszystko zaczęło się od 54-latka z Rumunek Jasieńskich, który na łuku drogi stracił panowanie nad autem i zatrzymał się na przydrożnym drzewie. Widzący kolizję kierowcy zaczęli zatrzymywać się na poboczach drogi by udzielić ewentualnej pomocy pechowemu 54-latkowi. Zatrzymywanie się na poboczu w pobliżu łuku drogi to jednak nie jest dobry pomysł, bo kilka chwil później łuk ten pokonywała karetka. Jej kierowca nie opanował pojazdu i uderzył w zaparkowane na poboczu auta kasując Dacię, Audi i Opla. Cudem nikt nie odniósł obrażeń.

Policjanci z lipnowskiej drogówki wykazali się jednak sporą łagodnością, bo nieuważni kierowcy zostali jedynie pouczeni. Śliska droga w lutym nie jest jednak czymś, czego myślący kierowca może się nie spodziewać…

Źródło i zdjęcia: KPP Lipno

Gorąca linia redakcji: 535 767 011

mail: redakcja@info-kujawy.pl

Informacja o ciasteczkach

Ta strona używa plików cookies w celu zapewnienia właściwej realizacji usług. Żadne dane użytkownika nie są gromadzone w innych celach niż statystyczne oraz funkcjonalne. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację plików cookies, ustawienia cookies można zmienić w preferencjach przeglądarki.